ael blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2006

No pewnie, ze mam swoje male bziki, obsesje i manie… Takie male, nieszkodliwe, uroczo staropanienskie :-)

Po pierwsze:
naczynia na suszarce ustawiamy w okreslonej kolejnosci. To proste – od lewej najpierw kubeczki, szklanki, filizanki itp., potem male talerzyki z ewentualnymi spodeczkami, potem duze talerze, a na koncu nieporeczne glebokie. W zadnym, powtarzam W ZADNYM wypadku nie nalezy przestawiac kolejnosci, natomiast postawienie pokrywki od garnka POMIEDZY, a nie PRZED talerzami grozi smiercia lub kalectwem!!!

Po drugie:
papier toaletowy w lazience wieszamy w ten sposob, zeby rozwija sie „od sciany”. Oznacza to, ze powieszenie rolki papieru w ten sposob, ze rozwijajacy sie paier scisle przylega do sciany grozi wybuchem mojej niepohamowanej zlosci polaczonej ze zlosliwoscia!!!

Po trzecie:
deske do prasowania umieszczamy w szafie w ten sposob, zeby jej „nóżki” staly na dnie tejże szafy. W zadnym, do diabla, W ZADNYM wypadku nie umieszczamy deski tak, zeby stala na „do gory nogami”, bo takie umieszczenie deski wpienia mnie tak, ze zaczynam szukac ofiar!!!

Powyzsza notka jest inspirowana przez wypowiedz mojego kumpla z pokoju w pracy adresowana do mojego Aktualnego Potencjalnego. Ów kolega powiedzial:” znam ja juz tak dlugo, ze napisze ci na kartce instrukcje obslugi”…

Thanks maaaaaaaaaaan, napisze ja sama :PPP

Tak, skonczylam dzis 27 lat, a bo co? :>

Od jakiegos czasu kazdy dzien jest swietem, wiec nie martwi mnie nawet wizja zblizajacej sie trzydziestki… Bo wiecie, niewazne gdzie, wazne z kim :-)

A jak dodac do tego kolesia, ktory w piatek w Carrefourze, tuż przy beczce z kiszonymi ogorkami (znacie bardziej romantyczne miejsce), usilowal mi wmowic, ze jestem podobna do jego kuzynki,a na koniec zabil mnie pytaniem czy jestem wolna czy zajeta (jak taksowka, no slowo daje, jak taksowka!!!), to ogolnie nie jest zle ;-)

A w piatek przyjezdza Matka Moja – Barbara. Dzis zadzwonila do mnie z uprzejma informacja, ze w zwiazku z jej przybywaniem w delegacji w jakims hotelu na Mazurach, wczoraj byla z dziewczynami w night clubie na dyskotece i tanczyly i pily drinki, a ona miala taka bluzke co jej bylo widac pępek… Mamusia? HALO, ale MAMUSIA???

Czytam sobie (z nudow, a nie z ciekawosci, zeby nie bylo) wywiad z niejaką Dorotą Rabczewska known also as DODA… Na stronach Wirtualnej Polski czytam, a nie, ze Vive kupuje…
No i ta Doda tako rzecze o rodzicach: „Zostałam wychowana w przeświadczeniu, że powinnam być świadoma swoich walorów. Stąd dzisiaj moja pewność siebie. Od dzieciństwa wpajali mi, że jestem najpiękniejsza, najmądrzejsza i inne „naj”.

Noż k…va!!!
To juz teraz wiem dlaczego nie gżę sie na oczach milionow telewidzow z jakims niezbyt lotnym pilkarzyna… Bo moi rodzice wmawiali mi „znaj swoje miejsce w szeregu, znaj swoje miejsce w szeregu…”
Pewnie dlatego tak robili, ze w dziecinstwie najpiekniejsza to ja raczej nie bylam, a wbijanie do glowy malej dziewczynce, ze jest madrzejsza od wszystkich innych moze zle wplynac na jej funkcjonowanie w grupie i w ostatecznym efekcie doprowadzic do stworzenia jakiegos zombie na ksztalt Dody…
A moi rodzice pewnie teraz dziekuja Bogu, ze nie wychowali mnie w przeswiadczeniu, ze jestem najpiekniejsza, najmadrzejsza i potrafie spiewac…

Off topic:
Wczoraj wyprodukowalam na kolacje paroweczki duszone z pieczarkami w sosie pomidorowym, a po kolacji – JEZU KRYSTU – zrobilam ciasto!!! Jakis zly duch we mnie wstapil, niedlugo zaczne robic przetwory na zime! Czy to juz starosc? Czy to juz czas kupic sobie kwatere na cmentarzu?

Halo, to ja do Was pisze, w nowym roku :DDD

Sylwester byl sympatyczny, ale teraz jestem zasmarkana jak nieboskie stworzenie… To pewnie od tego wydeptywania serduszek w śniegu… Co prawda nie przyjechaly 3 radiowozy na interwencje, jak na impreze moich kolegow z pracy, ale… hmmm… wrazen nie zabraklo :D

Jak w listopadzie chcialam jechac na weekend do Torunia i poszlam poprosic o 1 (slownie: jeden) dzien urlopu, ulyszalam od swoich przelozonych „no ale koniecznie???” (napisze to jeszcze raz wolno i wyraznie – chodzilo o jeden dzien urlopu w listopadzie!!!)

A dzis… a dzis…
A dzis poszlam i powiedzialam, ze chcialabym sobie pare dni polezec pod koldra i czy moge dostac urlop na jutro i pojutrze…
I
I
I
I usłyszalam
„no oczywiscie”

FUCK

czy ja tam jeszcze pracuje???


  • RSS