ael blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2005

Odkrylam powazna dysfunkcje w swojej jakze stabilnej konstrukcji psychicznej…

Stalo sie to przy okazji wizyty u rodzicow, kiedy z luboscia wysluchiwalam historii o mojej kuzyneczce Iwonce. Z Iwonka chodzilam do jedej klasy w podstawowce, mieszkalysmy na jednym osiedlu, a nasi ojcowie sa kuzynami. Iwonka po maturze pozostala w rodzinnym domu jednoczesnie podejmujac zaoczne studia w jakiejs Wyzszej Szkole Wplat Terminowych na kierunku turystyka i rekreacja (jak wiadomo moja miejscowosc na tyle wspolnego z turystyka i rekreacja co ja z konstruowaniem silnikow rakietowych). Pracowala tylko dorywczo, ale za to zrobila to, co dla kobiety najwazniejsze (ja to napisalam????) – ZNALAZLA SOBIE MEZA. Wobec niemozliwosci znalezienia pracy przez 2 lata od ukonczenia studiow Iwonka zrobila to, co powinna zrobic w tej sytuacja (ja to napisalam???) – ZASZLA W CIAZE.

Porazona skala glupoty Iwonki zaczelam sie zastanawiac czy ta kretynka nie boi sie, ze za 4 lata bedzie 30-latka bez ZADNEGO doswiadczenia zawodowego, ale za to z malym dzieckiem do wykarmienia. Bo jedyny zywiciel rodziny – maz, moze sie przeciez szybko i niespodziewanie ewakuowac, do innej kobiety albo do Pana Boga. I wpadlam na pomysl, ze Iwonka w ogole nie przewiduje takiej mozliwosci… A ja przewiduje…

I wtedy wykrylam dysfunkcje! Bo mnie w ogole interesuja tylko ci, ktorzy maja na tyle jaj, zeby odejsc!!! Jak facet jest w typie „cieple kluchy” i „nie opuszcze cie az do smierci” to on mnie absolutnie nie interesuje! AAAAAAAAA!!!!

Czy z tego da sie leczyc?

Uwaga, podaje genialna recepte na to jak zmarnowac 2,35 zl…

kupic mi piwo „Lech”, otworzyc, dac do reki, popatrzec jak pociagam 3 lyki, a nastepnie dostaje jakiejs narkolepsji i zasypiam podczas ogladania „7 dni-świat” i nawet „Kryminalni” mnie nie budza, a potem obserwowac jak budze sie po 2 godzinach z bolem glowy i nie daje rady dopic resty piwa, czyli – spojrzmy prawdzie w oczy – nie daje rady wypic 1 (slownie: jednej) puszki piwa. Z piwa ulatuje gaz i nadaje sie tylko do wylania. W ten prosty i srednio przyjemny sposob zmarnowalam dzis 2,35 zl… A moglam sobie kupic waciki :]

7 zyczen

12 komentarzy

Najbardziej na swiecie chcialabym:

1. miec grono wiernych i oddanych przyjaciol, ktorzy by o mnie pamietali i w ogole…to, ze takiego grona nie posiadam jest spowodowane tylko i wylacznie tym, ze nie oddzwaniam, nie odpisuje, zapominam i nie zjawiam sie na imprezach…mam nadzieje, ze kiedys naucze sie pielegnowac przyjazn…

2. przestac stresowac sie glupotami, bo to zabija we mnie radosc zycia i sprawia, ze jestem jedzowata, wiecznie niezadowolona wiedzma…a tak to nie moge spac, nie moge jesc i nie moge przestac myslec o jednej sprawie…

3.zapewnic dobre zdowie i wieczna mlodosc swoim bliskim, bo trudno mi sie pogodzic z tym, ze z kazdym dniem ubywa im sil…

4. byc troche pracowitsza, bo gdyby mi sie chcialo, tak jak mi sie nie chce, to wielu zmartwien moglabym uniknac…

5. zarabiac wiecej kasy, albo zebym chociaz przestala miec poczucie, ze musze oszczedzac na czarna godzine.. a jak juz bede miec wiecej kasy to chcialabym umiec ja dobrze wydac ;]

6. miec wiecej wyobrazni jesli chodzi o spedzanie wolnego czasu, bo na razie moim ulubionym spotrem ekstremalnym jest zrobienie 100 brzuszkow dziennie i przeczytanie fajnej ksiazki

7. oczywiscie ksiecia na bialym koniu, albo chociaz samego konia :-))))

ciekawe czy ktores zyczenie sie spelni…?

Zona mojego szefa nie lubi mnie i kopie pode mna dolki, chociaz mnie nie zna i rozmawiala ze mna raz w zyciu przez telefon. Sam szef twierdzi, ze to dlatego, ze jestem mloda, ladna, a na dodatek niestety nieglupia…

Manicurzystka w salonie kosmetycznym ma mine jakbym jej matke zabila, usmiecha sie zlosliwie i protekcjonalnie, jest wyraznie zniecierpliwiona i w ogole daje do zrozumienia jak bardzo nie cieszy sie, ze maluje mi paznokcie. I nie wiem co mnie powstrzymało od wstania i wyjscia.

Kasjerka w Carrefourze przewraca oczyma, warczy wysokosc zadanej sumy i rzuca w moja strone zakupionymi produktami. Nie daje rady nawet poslac jej znaczacego spojrzenia…

I nawet moja ulubiona ekspedientka w Douglasie tylko usmiecha sie smutno i nie daje zadnych probek…

WHAT`S WRONG WITH YOU, PEOPLE ???


  • RSS